DomEK(O)

DomEK(O)

Nasza świadomość ekologiczna rośnie. W badaniu zleconym przez firmę Henkel 80 procent Polek zadeklarowało, że ochrona środowiska jest dla nich ważna. I że wraz z powiększaniem się rodziny z większą troską myślą o przyszłości, chcąc, by ich dziecko dorastało w zdrowym środowisku. Stąd rosnąca popularność akcji proekologicznych. Jedną z bardziej spektakularnych było zastąpienie foliowych torebek ekotorbami na zakupy. Ta masowa akcja pokazała, że możemy bez większych wyrzeczeń zmienić swoje nawyki, zastępując je przyjaźniejszymi dla środowiska rozwiązaniami.

Nie chcę agitować was do wstąpienia do partii Zielonych, ale zachęcić do stosowania rozwiązań przyjaznych środowisku (i nam samym) we własnym domu.

Remontujemy

Przygotowując się do narodzin dziecka, często zmieniamy mieszkanie na większe remontujemy je lub szykujemy pokój dla dziecka. To okazja, by nowe wnętrze wykończyć materiałami bezpiecznymi dla zdrowia i środowiska. A konkretnie?

Ściany malujemy farbami emulsyjnymi lub akrylowymi, przebadanymi przez Państwowy Zakład Higieny albo Polskie Towarzystwo Alergologiczne. Obie instytucje rekomendują farby niezawierające szkodliwych rozpuszczalników ani substancji lotnych, które uwalniałyby się z pomalowanych nimi powierzchni. Pokój dziecka można pomalować wręcz farbami przeznaczonymi specjalnie do pokojów dziecięcych.

Podłogi wykładamy deskami lub klepką i lakierujemy lakierami akrylowymi, a nie poliuretanowymi, które są wprawdzie trwalsze, ale zawierają szkodliwe substancje lotne.

Sypialnie lub pokój dziecinny wykładamy wykładziną z naturalnych włókien: bawełny, lnu, sizalu, juty czy kokosu. Wykładziny i dywany bezpieczne dla zdrowia mają na metce informację o certyfikatach i atestach.

Wybieramy materiały wykończeniowe i sprzęty, które… wolniej się brudzą, np. w łazience można zamontować umywalkę pokrytą szkliwem odpornym na osad. Bo skoro nie trzeba jej często szorować, zużywa się mniej środków czyszczących.

Urządzamy

Gdy farby i lakiery wyschną i wywietrzeją, wstawiamy do czystego i pachnącego świeżością wnętrza meble. Jeśli je właśnie kupujemy, zwróćmy uwagę na to, czym zostały wykończone, a więc klejone, lakierowane czy malowane. Czujność należy zachować zwłaszcza przy meblach i akcesoriach dla dziecka, np. łóżeczku, materacyku, przewijaku. Te meble muszą mieć atest gwarantujący, że preparaty użyte do ich produkcji zostały gruntownie zbadane i nie zawierają szkodliwych substancji (np. formaldehydu stosowanego do wyrobu barwników, który jest silną trucizną).

Montując mieszalnikową baterię w umywalce, a pod prysznicem perlator, nie tylko ułatwimy sobie życie, ale też znacznie zmniejszymy zużycie wody. Instalując energooszczędne żarówki, zużyjemy o wiele mniej energii. Wyposażając szafkę pod zlewem w podwójny kosz na śmieci, wprowadzimy dobry zwyczaj segregowania śmieci. Powiecie, że to podwaja koszty? Te początkowe inwestycje w wyposażenie mieszkania zwrócą się w postaci oszczędności w rachunkach i… poczucia działania w słusznej sprawie.

Dezynfekujemy

Miejsca newralgiczne w domu, w których gromadzą się niebezpieczne dla zdrowia bakterie, to toaleta, łazienka i kuchnia. Te zakątki mieszkania trzeba czyścić najczęściej, zwłaszcza jeśli zagląda już do nich samodzielnie mały szkrab. Warto również pamiętać o regularnym czyszczeniu lodówki, a przede wszystkim pojemników na owoce i warzywa – tam często lubią sobie podgniwać resztki, z czego powstają groźne dla zdrowia bakterie.

Czyścimy

Wystarczy regularne sprzątanie i przestrzeganie kilku zasad, a śmierć z brudu nam nie grozi. Zamiast kupować produkty czyszczące, które rozprawiają się nie tylko z brudem, ale też z naszą skórą i płucami, zaopatrzmy się w uniwersalny środek ekologiczny o właściwościach czyszczących i bakteriobójczych, zawierający naturalne wyciągi roślinne. Takie ekopreparaty mają naturalny zapach, są bez fosforanów, barwników, konserwantów, składników petrochemicznych, czyli szkodliwych substancji lotnych.

Odświeżamy

Przyjemnie jest, gdy nasz dom pachnie świeżością. Nie zapewniają jej jednak sztuczne aromaty a elektrycznych odświeżaczy, które – zwłaszcza w domach, gdzie są małe dzieci – przynoszą więcej szkody niż pożytku. Nic nie zastąpi regularnego wietrzenia mieszkania – przepływ świeżego powietrza zapewnia odpowiednią porcję tlenu.

Jeśli w domu nie ma alergika, warto w kilku pomieszczeniach postawić rośliny doniczkowe znane z właściwości oczyszczających i nawilżających powietrze: paprocie czy jednosezonowego pantofelnika absorbującego kurz.

Czyste powietrze w domu to też przestrzeń wolna od fal elektromagnetycznych. Choć trudno się obyć bez sprzętów emitujących fale zaburzające pole elektryczne, warto zachować zdrowy rozsądek i nie zostawiać komputera ani telewizora w opcji czuwania w sypialni. Lepiej tez unikać spania z ładującym się aparatem telefonicznym u wezgłowia. Radykałowie zalecają wyłączenie z gniazdek nie używanych urządzeń elektrycznych.