KONSERWANTY I ULEPSZACZE

Czy konserwanty i ulepszacze mogą być dobre?

Czy konserwanty i ulepszacze mogą być dobre?

Będąc świadomym konsumentem zwracamy uwagę nie tylko na cenę, opakowanie, smak ale także na zawartość barwników, konserwantów, antyutleniaczy i emulgatorów w danym produkcie. Czasem widząc zbyt dużą ilość składników oznaczonych literą E odkładamy dany produkt na sklepową półkę. Nie wszystkie E są jednak  szkodliwe. Są również składniki, które są obojętne lub korzystne dla naszego zdrowia. Wśród nich możemy wymienić E 100 czyli kurkumę. Jest to żółty barwnik spożywczy otrzymywany z kłączy roślin tropikalnych. Często stosowany do barwienia ryżu w kuchni azjatyckiej. E 101 czyli ryboflawina stosowana jest również jako barwnik. Ale występuje również naturalnie w produktach mlecznych, drożdżach i orzechach. Używana jest m.in. w przyprawach. Ciekawym barwnikiem jest E 120 czyli  koszelina uzyskiwana z mszyc Dactylopius Coccus.

Ma kolor czerwony i jest spotykana w jogurtach, sokach i słodyczach. E 140 to z kolei chlorofil czyli barwnik zielony pozyskiwany z m.in. pokrzyw, lucerny, szpinaku itp. Jest całkowicie nieszkodliwy i nie ma skutków ubocznych.  Stosowany głównie do produkcji gum do żucia, olejów i tłuszczy. E 150 to barwnik koloru brązowego. Powstaje z silnie podgrzanego cukru. Silnie barwiący, lekko słodzący. E 170 to węglan wapnia .Jest to biały barwnik i utwardzacz. Powszechnie występuje jako minerał. Często używany jako środek ścierny w pastach do zębów. Jako jedyny z barwników może być stosowany w wyrobach czekoladowych.

E 200 to kwas sorbowy hamuje rozwój pleśni i drożdży.  Jest bardzo użyteczny do produkcji serów a także jako środek utrzymujący wilgotność. Poza przemysłem spożywczym używany jest do produkcji kosmetyków, płynów do płukania jamy ustnej, maści. E 236  to kwas mrówkowy wykorzystywany jako środek grzybobójczy i zakwaszający. Jest dodatkiem do ryb wędzonych, surowych soków owocowych.

Tak więc nie zawsze należy bać się E jak ognia. Nie poprawiają one naszego stanu zdrowia, ale są nam obojętne. I tak jak ze wszystkim w życiu rozsądne dawkowanie produktów zawierających te składniki nam nie zaszkodzi.